“A idz! Wkurwiasz mnie juz dzieciaku! Ciagle jakies widzimisie! Szkoda mi tylko czasu, ktory zmarnowalem. To od poczatku bylo bez sensu.”
Czy musze cos wiecej pisac? To chyba swiadczy o nim… Jak widac kochanego mialem chlopaka.
“A idz! Wkurwiasz mnie juz dzieciaku! Ciagle jakies widzimisie! Szkoda mi tylko czasu, ktory zmarnowalem. To od poczatku bylo bez sensu.”
Czy musze cos wiecej pisac? To chyba swiadczy o nim… Jak widac kochanego mialem chlopaka.
Witajcie… Wczoraj odnowilem kontakt z pewnym chlopakiem, ktory jest teraz w Niemczech… on tak bardzo mnie polubil, ze nie zwazajac na koszty polaczenia rozmawialismy kilka godzin, grubo po polnocy skonczylismy… nawet sie razem rozplakalismy. Jak to jest, ze obcy chlopiec tak dobrze mnie rozumie, rozgryzl mnie, a wlasny chlopak nie napisal nawet “dobranoc” i chce mnie zmieniac, bo przeszkadzaja mu moje kolczyki?… Adas (ten chlopiec) pokazal mi, jaki naprawde jest moj ukochany. Zreszta sam dobrze o tym wiedzialem, ale wciaz brakuje mi odwagi, by mu to powiedziec. Boje sie… czego? Ze skrzywdze czlowieka…
Jutro zabieram na kilkugodzinny spacer Tomka Szweda. Jestem mu to winny za to wszystko co dla mnie zrobil, za wsparcie, dobre slowo, za ludzka obecnosc. Nie wiem, jak znioslbym to wszystko sam ze soba. Tak, w zwiazku z samotnoscia…
Leze na trawce, slonce rozlewa sie po mnie leniwie, a ja zastanawiam sie, co ja powinienem zrobic… Mam okazje zlozyc skarge, zawiadomienie, nie wiem co, do ministra ds. rownego traktowania, cos takiego, nie pamietam dokladnie. Boje sie. Ale skoro zrobilem co zrobilem, musze isc dalej, chce, chociaz strach i obawy mnie paralizuja. Czy dobrze robie? … Dobrze dla kogo? Ach, czuje sie taki zagubiony. Widze to zainteresowanie osob postronnych, dostalem motywujace podziekowania, slowa uznania. Wiec chyba nie robie zle…
Ciesze sie, ze zalozylem ten blog. Moze nie jest piekny, moze nie slodki i idealny, ale o mnie, taki… “moj wlasny”. Ciesze sie z kazdej osoby ktora mnie wspiera. A nawet z tych ktorzy szykanuja i dyskryminuja, bo to znaczy ze mnie widza. Ze nie jestem obojetny. Jestem silniejszy… Dziekuje. I przepraszam za wszelka krzywde.
na youtube dostalem jush dwie prywatne wiadomosc w ktorej w jednej kazano mi cos ci przekazac ”Proszę, Michale, przekaż mu moje wyrazy podziwu dla odwagi bycia sobą, i że ma tak oddanych przyjaciół!” Michale bo na youtube nazywam sie michał hoff
w tej wiadomosci bylo wiecej napisane ale to mialem ci przekazac :) a to druga wiadomosc ktora zacytuje w calosci bo jest krotsza ”Walczcie z tymi wieśniakami i bydłem które śmie nazywać się pedagogiem. Jak można tak upodlić człowieka żeby nie chodził do szkoły i płakał na lekcji? Gratulacje za odwagę by o tym opowiedzieć. Macie moje poparcie, pozdrawiam!”
To napisal mi Tomcio. Nie mam slow. Dziekuje za ludzkosc…
Mam wolna chwile, dodam post… Pewnie dzis bede padniety, bo jade na zakupy, wiec nie wiem czy bede mial sile cos napisac. A mam zasade by przynajmniej raz dziennie wpisac….cos. :D Wow, usmiecham sie… w koncu. Chociaz z mama nie potrafie dojsc do porozumienia…ale w pewnym sensie sie rozumiemy. Coz, tylko dla niej godze sie jeszcze na pewne kompromisy. Ale wakacje beda moje! Niezaprzeczalnie… Moj chlopak wcale mnie nie wspiera. Moze to kiedys przeczyta, moze niedlugo. Nie obchodzi mnie to, bo strasznie mnie rani. Jest taki stereotypowy, probuje mnie zmienic, podwazac moje wartosci i przekonania. Czy ten zwiazek faktycznie ma jeszcze sens?… Tylko wroce z Wawy. Ach, bede emo, scene, wszystko po kolei… Tak tesknie za wolnoscia. Bardzo. Pomimo, ze jest zle, ze jest ciezko, ze zyje w wiezieniu, wiem ze nadejda lepsze dni, mam za soba tylu ludzi… Ponad dwa tysiace wejsc na You Tube, pewnie niemalo na Facebooku… Dziekuje. Dziekuje… :*
Dzis bylem soba. Ani dyrektor, ani pedagog nic nie powiedzial… Tomcio uwaza, ze powinienem napisac o czyms jeszcze. Mowi, ze to bardzo wazne. Chodzi o mojego ojczyma… Jego homofobiczne nastawienie do niehetero. Ostatnio powiedzial, ze geje to subkultura, sekta, a ja wygladam jak “spedalona kukła”, i ze sie upadlam. Robie z siebie pajaca.. coz, ma prawo. Ale nie ma prawa mnie wiezic. Kiedys powiedzial, ze na dyskoteke moge wygladac jak chce. Gdy wrocilem w czarnych oczach, powiedzial, ze moge zapomniec o imprezach. Bo krzywdze rodzine, robie posmiewisko… Teraz zawsze wynajduje tysiac powodow, przez ktore nie moge wyjsc z domu, spotkac sie z przyjaciolmi. Kiedys tak nie bylo. To chyba o czyms swiadczy prawda?… Ja rozumiem, ze nie jestem swiety, tez czasami za duzo wypilem. Mam wrazenie, ze zabolalo go to, ze widzieli mnie jego znajomi, sasiedzi jak chodze z chlopcem za reke, czy daje mu buziaka… Ze sie nie wstydze. Bo “mozesz byc gejem, ale nikomu o tym nie mow”. Przepraszam, dlaczego hetero jest obojetne a homo nie? Czy jest niewidzialne? Ach… “normalne”. To nie fair, chce sie spotykac z przyjaciolmi i nie moge…
A wracajac do poprzedniej sprawy, w szkole cisza. Czyzby sie bali?…
http://www.youtube.com/watch?v=bmj2_vim_rk TOMCIO, DZIEKUJE!!! :*
Musze sie zmienic. Musze by jechac do Wawy.. Sciagnac kilka bransoletek, ograniczyc makijaz… Nie mam slow. Nie wiem, czym zawinilem. Robie to dla mamy, bo inaczej pieniadze przepadna.. Dyrektor powiedzial, ze boi sie medii, bo na niego pojdzie wina, ze chce zmienic mnie a nie homofobow. Przepraszam, czy to byloby w jakims sensie niesprawiedliwe?… Dziekuje wszystkim ktorzy wierza we mnie. Mam wrazenie ze ten czysto refleksyjny blog staje sie dziennikiem z wojny…o nas, queer. Dziekuje adminom stronki “Homofobów powinno się wysłać do psychiatry, nie homoseksualistów”… jestescie dla.mnie jak rodzenstwo… Przepraszam Was i pozostale trzy tysiace osob za nieobecnosc. Przez ojczyma nie mam nawet kasy zeby odnowic transfer i byc tam z Wami…ale jestem. Mysle o Was, i zobaczcie, walcze dla nas, nie poddam sie… Tomek! Tak, Ty queerowa biczo, thank you za wsparcie… Przeciez ja bez naszych rozmow…nie wiem. Chyba znow siegnalbym po “ostre przyjaciolki”… dziekuje. Dziekuje…moim przyjaciolkom. Za wsparcie, slowa, za to ze przytula gdy wyjde ze lzami w oczach z gabinetu dyrektora, i odprowadzaja wzrokiem z nadzieja, gdy znow tam ide. Dziekuje za to, ze mnie sluchacie, mnie, tego marnego, watlego, slabego, niewiele znaczacego chlopca z zadupia. Agatko H., Edytko, Mileno, Malwino, Justynko… Asiu, Agatko W., Paulinko… dziekuje.. Czy o kims zapomnialem? Przepraszam, jestem zszokowany i wzruszony, ze tyle osob stoi za mna murem… Dziekuje! Za wiare, slowo, spojrzenie, uscisk i jestestwo…
“Miejcie nadzieję, nie tę lichą, marną…” Czesław Miłosz
“Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy” Józef Piłsudzki
Pamietacie, gdy opowiadalem o tym chlopcu, ktorego niedawno poznalem? Tym malujacym sie, mieszkajacym w poblizu, podobnym do mnie?… Po przeczytaniu mojego poprzedniego postu nagral film na,yt http://www.youtube.com/watch?v=bmj2_vim_rk&feature=youtu.be Malo tego, jego kolezanka ktorej nawet nie znam zrobila to samo. Jak widac niektorzy chca walczyc z homofobia… Kochani, dziekuje…. Tak bardzo Wam dziekuje, nie jestem wszystkim obojetny.. to tak wiele dla mnie znaczy! Moj chlopak na cala sytuacje zareagowal…bardzo bolesnie dla mnie… ze moze powinienem sie zmienic, bo powinien byc porzadek i wszyscy powinni byc tacy sami… Co z tego ze przeprosil. Juz nie pierwszy raz tak powiedzial… mama i ojczym chca dla mnie dobrze, wiem, ale niektorych rzeczy nigdy nie zaakceptuja. Musze ich zrozumiec. To ze wygladam jak pedałowa kukła i naleze do gej sekty… Ach zabolalo mnie to… Mimo wszystko jest cien nadziei. Choc tak blady, ze niknie w ciemnosci… Przepraszam za to, ze nie jestem idealny. Przepraszam…
Siedze na strychu. Pale ostatniego papierosa… Ktos by pomyslal wszystko okej, zbuntowany nastolatek zostal sam w domu. Wrocilem z wiezienia, szkoly, na jedno wychodzi… Zostalem wyproszony z lekcji przez wychowawczynie, ktora jest pedagogiem….do dyrektora. Wszystko sie posypalo. Uslyszalem, ze jesli nie zmienie swojego wygladu, nie jade na wycieczke do Warszawy. Bo dyrektor musi dbac o bezpieczenstwo uczniow, nauczycieli. Bo jestem mniejszoscia i musze sie dostosowac.. Kiedy probowalem wyjasnic, ze ja taki jestem, ze nie moge sie zmienic, uslyszalem “nie dyskutuj’. “Nie pozwala mi pani nic powiedziec, bo chce pani zebym byl slepo posluszny” odparlem. Dyrektor podniosl glos… Bo powiedzialem prawde a to przeciez boli. Bo uwazaja ze ja chce zwrocic na siebie uwage, szokowac. Nie sluchali moich tlunaczen… Na jutro wezwali moja mame. Ja nie chce sie wyrozniac ale tak jest! Taki jestem… W waskich rurkach, wysokich trampkach, przylegajacej bluzce, arafatce i lancuchach na rekach…mialem podklad na twarzy i wymodelowane policzki. Czy zabolalo ich to ze mialem odwage sie postawic? Nie bede milczal, bede mowil o dyskryminacji… Przeciez jestem gejem a to zle. Nauczycielka wypomniala mi przeklenstwo w stosunku do Zuzki ktora obrazala mnie na lekcji. Nie wypomina im agresji, bo oni sa “normalni”. Czyz to nie stronnicze?… probuja na wszelka cene znalezc wine we mnie, widzac ze nie ulegam presji otoczenia i ich decyzjom. Na przerwie nie wytrzymalem, rozplakalem sie w kacie. Dyrektor widzial moje lzy, oburzenie przyjaciolek. Przeszedl obojetnie, pelen swoich racji. Bo on jest “tolerancyjny, ale sa normy”. To prymitywne. Te normy sa krzywdzace dla wielu, i ja bede pierwszym ktory powie STOP. Nie! Bede soba, bede walczyl, o siebie o nas, geji, lesbijki, bi, trans, queer. My tez jestesmy ludzmi… Nie zaluje wycieczki. Moze tylko faktu, ze nie spotkam sie z ukochanym przyjacielem. Jest mi przykro, ze jestem tak traktowany, dyskryminowany, tlamszony. Probuja podwazyc moje idee, wymusic potulnosc, slepe zapatrzenie w normy. Przepraszam, kto ustalil te normy? To takie nie fair, ze mocno wymalowanej dziewczynie w miniowie nikt nie zwroci uwagi, a mi z zakrywajacym wypryski make upem i rurkach owszem. Czy to sprawiedliwe? Nie dam sie, nie poddam. Moga mnie zniszczyc, ale nie pokonac, nie zatrace swojego “ja”. Kazdy ma prawo do wolnosci. Ja nikomu nie mowie jak zyc. Nauczycielka, PEDAGOG, uwaza, ze ludzie maja prawo mnie potepiac, ponizac, bo nie zyje wedlug norm. Czyich norm? Czy to pedagogiczne? “Uniwersalny system wartosci? Raczej mglisty kolaz uprzedzen” jak to powiedziala znana lesbijka, nauczycielka z Łódzkiego gimnazjum, Marta Konarzewska. Prawa stereotypow i sily, przemocy… Powtorze, to takie prymitywne. Nie pozwole zniszczyc siebie… Nie wiem jak to wytrzymam. Do napisania, do piekla…
Nie dalem rady…ach uleglem. Nie poszedlem do szkoly. Po czesci namowily mnie przyjaciolki, a po czesci… Nie mialem odwagi stawic czola homofobii… Tak mi wstyd, ukrywam to w sobie. Chowam sie za maska. Tak mi wstyd mojej slabosci… Udaje silnego, a jestem kruchy. Do cholery, jakze latwo mnie zlamac. Czy to nie zalosne?… Rozmawialem z najlepsza przyjaciolka… niewazne ze po pijaku. Ale nigdy sie przed nikim tak bardzo nie otworzylem… Opowiedzialem jej o M., placzac. Opowiedzialem o prawdziwym tacie. Opowiedzialem o tym, jak zabil czlowieka, wbijajac w niego noz… Zastanawialem sie, czy tata o mnie pamieta. Czy chcialby mnie poznac, czy bylby zadowolony z syna geja… Coz, on tez kochal tatuaze. Ale nie… on wie gdzie teraz jestem. Moglby mnie odnalezc… Podobno powiedzial mamie zeby mi nie mowila kto jest moim ojcem, bo chcial zebym mial lepszego ojca. Nie pomyslal ze chcialbym miec ojca w ogole. Ta przyjaciolka miala ojca. Bardzo niedawno go stracila… zostawil jej rysunki tatuazy, ktore chcial sobie zrobic. Teraz ona chce zrobic je sobie, ku jego pamieci… Ja dodaje ten post, i dedykuje go temu ojcu. Za to ze byl ojcem, za to ze ona miala tatusia… Dziekuje Ci. To takie irytujace. Widze malych chlopcow wtulonych w ojca, i zazdroszcze im Bo tez tak bym chcial. Przyjaciel chyba sie mna…znudzil… Nie odpisal mi chociaz byl online, od wczoraj…nic… Wole myslec, ze nie mial czasu. Ale to pierwszy raz odkad znam go… Jutro pojde do szkoly, odwaze sie… Poznalem uroczego chlopca o imieniu Tomek (tak samo jak moj ukochany), ktory jest praktycznie.identyczny jak ja, stosuje makijaz, jest szczery… i bardzo blisko mieszka!…
Jesli czytasz tego bloga i nie brzydzisz sie mnie, niezaprzeczalnie jestes czlowiekiem…
Wiem, ze chcialbym cos w zyciu robic, cos zdzialac, cos zdobyc. Gdy pytaja kim chce byc, zwieszam glowe… chcialem byc projektantem mody, makijazysta… a moze pisarzem? Pisalem wiersze, napisalem powiesc na chyba 143 strony jesli dobrze pamietam i pisze kolejna… Nie wiem, kim chce byc, kims dobrym niewatpliwie. A jestem zly… nie potrafilem Go powstrzymac. Czy to znaczy, ze jestem morderca?… Chcialbym umrzec, naprawde, nienawidze tego co w zyciu zrobilem. Tak trudno mi to pisac, bo to szczere. Bo to o mnie, bo to o geju… Geje? Gdzies tam sa, ale u nas w Polsce? My jestesmy hetero…. Ach, wstydze sie tego, ze jestem Polakiem. Naprawde. Wyjade do Niemiec, Holandii.. Znam niemiecki. Uciekne stad… Boli mnie heteronormatywa tego kraju, te stereotypy. Krzywdzaca norma. Czy naprawde krzywdze kogos moimi waskimi spodniami czy podkladem lub wymodelowanymi policzkami…? Czy naprawde mam przeprasza za to, ze istnieje? Przepraszam, ze nie jestem idealny, ze nie jestem taki jak byscie chcieli. Dlaczego nie probujecie mnie zrozumiec, nie chcecie zaakceptowac, tylko niszczycie mnie, ponizacie. Dlaczego za bycie gejem dostalem w twarz, zostalem nazwany… “kurwa” dawno, przez wlasna matke?… Prosze…blagam, nie krzywdzcie mnie, nie bijcie, nie odtracajcie. Ja Was szanuje, wyslucham nawet jesli wczesniej mnie obrzuciles blotem. Prosze, badz czlowiekiem. Dlaczego mowisz ze jestem nienormalny, nie znajac mnie? A moze ja Cie lubie? Kurwa, poplakalem sie, a mialem byc silny. Przepraszam… nie daje rady, chcialbym zyc normalnie, bez pietna zboczenca, pedala. Przeciez nikt mnie nie spytal, czy ja chce byc gejem. Dlaczego wychowawczyni wymusza na mnie zmiany w wygladzie, bo “takie sa zasady”? A gdzie zasada ludzkiej postawy?… Nienawidze swojej slabosci, swoich lez. Kiedys karalem sie za lzy zyletkami. Budzilem sie wycienczony pod zlewem, posrod zakrwawionych scian. Nie chce odchodzic, nie! Chce zyc, byc szczesliwy, cieszyc sie z ludzmi. Ale nie umiem, nie pozwalacie mi. Prosze, jestem tylko czlowiekiem. Czym zawinilem, istnieniem?.. Przepraszam, nie chcialem, naprawde nie chcialem taki byc…