O mnie, wyoutowanym geju

month

May 2012

24 posts

Dziękuję

“Ale pomimo tego ze tak naprawde mnie nie znasz, ja znam cie tylko z bloga i tym podobnych zrodel. Jestem z toba duchowo .. Rozumiem cie jak nikt inny dla mnie jestes wyjatkowy. Nie rezygnuj z bycia soba, to bylaby najgorsza ucieczka. Nie obwiniaj sie O smierc przyjaciela “samobojcy to tchorze” nie badz jednym z nich… Cztam twoj blog i placze ,placze bo jestes szczery jak malo kto.. Walczysz Pozostan soba chocby mieli cie zabic .. Nie udaawaj kogos kim nigdy nie bedziesz.. Nie okaleczaj sie bo dam ci swiadomosc ze sa na swiecie ludzie dla ktorych jestes kims Chcialabym cie spotkac i mocno przytulic upewnic cie ze tak jak ja nie pasujesz tutaj powinnismy byc w innej epoce .. W naszym wlasnym swiecie. Rzeczywistosc nas niszczy”

Dziekuje za zrozumienie

May 27, 20125 notes
Spóźniony post...

Alez faux pas popelnilem! Mialem pisac codziennie, a wczoraj nie napisalem. Mam nadzieje, ze to ze pisze teraz jakos Wam wynagrodzi ten fakt… Wczoraj gleboko zastanawialem sie,skad ktos wie i donosi mojej mamie wszystko co pisze na blogu. I wtedy mnie olsnilo. Cala moja szkola, lacznie z nauczycielami widziala filmiki Tomka na yt, ten na ktorym sie calujemy, i… na ktorym opowiada o dyskryminacji. I przeciez wlasnie pod nim jest link do tego bloga. Ach, jestem taki wsciekly bo stracilem prywatnosc. Boje sie, ze teraz idac szkolnym korytarzem nie uslysze “pedał”, ale cos bolesniejszego. Tu.. Jest wszystko o mnie. O Łukaszu, o Mazim. Tak bardzo sie teraz boje, zupelnie jakbym sam siebie zniszczyl. Co ja narobilem… Usunac blog? Tylko czy to nie bedzie ucieczka?…

Wczoraj byl jeden z najpiekniejszych dni w moim zyciu. Co przerwe biegalem do Tomka, by go przytulic, dac buziaka i uciec na kolejna lekcje. A gdy je skonczylem… Poszlismy na mega dlugi spacer, lezelismy na lace, wtuleni. Pod koniec dostalem od mamuski telefon i opierdol, bylo mi smutno. I gdy Tomek mowil ze mnie kocha, ze nie moge go zostawic. Bylo mi wtedy tak strasznie zle, bo wiedzialem, ze jestem w rzeczywistosci bardzo slaby, juz tego nie wytrzymuje, walki o siebie z calym swiatem. Jestem za slaby, za kruchy, za maly przeciw tak wielu… Wkurwia mnie niesamowicie… i tak bardzo upokarza fakt, ze osoby, ktore to znaja i nienawidza, czytaja tego bloga. To takie uwlaczajace, czuje sie jakby… Ktos zerwal ze mnie ubranie. Jak…kurwa… Tak mi z tym zle.

Czytasz to teraz, widzisz mnie codziennie. Nic dla Ciebie nie znacze. Chcesz mnie zniszczyc? Niszcz… Zapomnij o czlowieczenstwie. Przeciez na miano czlowieka nie zasluguje.

Nigdy chyba nie pisalem tak szczerze, od siebie.

Chyba nigdy nie bylem tak zdesperowany.

Chyba zaden gej nie wyoutowal sie w tak malej dziurze, jego blog nie wyciekl do uczniow jego szkoly.

Najchetniej juz teraz wjebalbym sobie zyletki w zyly, tak jak kiedys w reke, z szalem rozrywajac skore i patrzec w pulsujace rany, wyciekajace strozki krwi. Jakze cudownie byloby to znow poczuc. Jestem nienormalny? Byc moze. A Wy jestescie normalni? I czy normalnosc nie jest pojeciem.wzglednym?…

Chcialbym to wszystko wytrzymac, ale jestem za slaby wobec calej rodziny, wsi, okolo dwutysiecznego miasteczka. Ja jestem jeden, Was duzo…. Wystarczy jeden maly gest od kazdego z Was, jedno krzywe spojrzenie, jeden “pedał!” gdy przechodze obok Was. Pomyslcie. Was sa tysiace. Ja jestem jeden. Wszystko sie zbiera, wzrasta. Kiedys juz nie bede mial sily… Budzilem sie zakrwawiony w lazience, blagam… …pozwolcie mi zyc, Tak jak ja Wam pozwalam…

May 26, 20121 note
Łzy

Poplakalem sie ze wzruszenia. Dla takich ludzi chce byc silny… posluchajcie:

“Sluchaj, bardzo często czytam Twojego bloga. I coraz bardziej mnie zadziwiasz ;) pozytywnie oczywiscie ;D Zazwyczaj wymagam od innych odwagi, chociaż sam nie zawsze się nią wykazuję… Szczerze podziwiam Twoją odwagę, upór, zawziętość. Ja nie mam jej na tyle, by powiedzieć najbliższym czy rodzinie, że jestem gejem… Wie jedynie trzech moich znajomych: przyjaciel, dobry kolega i były przyjaciel. Ty natomiast nie tylko wszystkim powiedziałeś, nie tylko nie wstydzisz się i nie ukrywasz tego, ale na dodatek masz swój styl, który większości się łagodnie mówiąc nie podoba, większość Twoich znajomych krytykuje go i próbuje wymusić na Tobie zmianę, a mimo to Ty się nie poddajesz, walczysz cały czas o swoje. Bardzo mnie to zdziwiło, bo zazwyczaj ludzie bardzo szybko się poddają, a niekiedy nawet nie próbują nic robić. Dlatego jesteś dla mnie wzorem do naśladowania. Ucieszyłem się, gdy, czytając Twojego bloga, dowiedziałem się, że żyją jeszcze na tym świecie ludzie, którzy mimo ucisku i ciągłych niepowodzeń nie poddają się. Wytrwałość - cecha, której masz ogrom, a u mnie występuje ”w śladowych ilościach”. Dlatego chciałbym być taki, jak Ty… Na blogu czytam też, że często myślisz o śmierci… Sluchaj, masz dopiero 16 lat (jak ja ;)) i, jak to się mówi, całe życie przed sobą. Nie możesz myśleć, że skoro teraz masz w domu bardzo ciężko, to będzie tak już zawsze. Tak nie będzie! Kiedyś opuścisz swój dom, być może wyjedziesz gdzieś i rozpoczniesz nowe życie. A ono wcale nie musi być takie, jak teraz. Możesz być szczęśliwy! Uwierz w to. Ale musisz już teraz zadbać o to, żeby tak było. Musisz rozwijać swoje pasje, talenty, musisz starać się spełniać marzenia. Pokaż swoim chorym nauczycielom, że to, że jesteś homo wcale nie musi oznaczać, że jesteś gorszy, głupszy i nie zasługujesz na szacunek. Pokaż im, że jesteś inteligentny, że możesz być uczniem piątkowym czy szóstkowym. Postaraj się, a w przyszłości to zaprocentuje. Co do sytuacji w Twoim domu - nie wiem, co czujesz i tego nie zrozumiem, bo taka sytuacja mnie raczej nie spotka. Ale wiedz, że cały czas jestem z Tobą, cały czas Ci kibicuję i wierzę, że tak łatwo się nie poddasz. Dziękuję Ci serdecznie za Twojego bloga :) pozwolił mi poznać świat, którego nigdy nie widziałem i o którym nigdy bym nie pomyślał… A dodatkowo, dzięki Tobie wreszcie założyłem swojego bloga :P Dziękuję Krzysiek za to, że jesteś, jaki jesteś i że się nie zmieniasz… Dziękuję :* Trzymaj się ciepło i pamiętaj, że zawsze będę stał po Twojej stronie ;) PS. Jeżeli będziesz miał jakiś problem i nie będziesz wiedział do kogo się w tym zgłosić - pisz! :)”

Czyz to nie piekne?…

May 24, 20120 notes
Ultimatum

Zostalem wyproszony z lekcji w eskorcie wychowawczyni-pedagoga do gabinetu dyrektora. Juz nie bylo sztucznych usmiechow, rozmowy. Tylko chlodne… “Stawiam ultimatum. Albo doprowadzisz sie do porzadku albo nie jedziesz na wycieczke. Masz czas do jutra rano, przyjdz i powiedz co postanowiles. To wszystko”. Nie bylo rozmowy. Tylko warunek… I co ja mam zrobic?… Czekam teraz na powrot mamy, ojczyma i ciotki z domu. Tak bardzo sie boje, ze tego nie wytrzymam, tego co dzis mi niewatpliwie powiedza. Zdalem sobie z czegos sprawe. Przytlaczajaca wiekszosc uczniow moze w domu odpoczac, zaszyc sie w ciemnym kacie. Tak bardzo brakuje mi wlasnego kata… tak bardzo. Wlasnego, spokojnego miejsca by pozbierac mysli. Dzis zlamalem zasade dyrektora. Kazal mi nikomu nie mowic o rozmowach, ultimatum. Powiedzialem calej mojej klasie, i o dziwo bylo duzo ludzi za mna. Nie bede milczal, bo to tak jakbym.stal obok, zezwalal na dyskryminacje… Nie pozwalam! Trudno. Nie pojade do Warszawy. Zastanawiam sie tylko co powiedziec dyrektorowi. Czy warto cokolwiek mowic, bo przeciez moja decyzja jest taka oczywista. Bede soba. Mamy w szkole taka nauczycielke (nazwijmy ja R.). Pani R. czesto obraza szczegolnie dziewczyny za “niestosowny” wyglad. Ja do niej podchodzilem na luzie, ale mam wrazenie ze dyrektor ucial sobie z nia pogawedke, bo dzis powiedziala, ze jeszcze raz zobaczy mnie tak wytapetowanego to “wlasnorecznie mi to zmaze mopem”. “Tak, musze jeszcze oczy pomalowac” odpowiedzialem. Ja sobie nie pozwole, nie, juz za daleko zaszedlem, za duzo mam ludzi za soba. Nie powinienem sie teraz poddawac, ale mowie to teraz,gdy siedze sam, bez krzyku…bez dyskryminacji. W zwiazku z samotnoscia. Jutro widze sie z Tomkiem. Jedyna rzecz z ktorej sie ciesze. Takie blade, ale wyrazne swiatelko w ciemnym tunelu…

May 24, 20120 notes
Po nocy...

Nie bede jeczal o tym ze wczoraj dostalem kurwami, chujami za to, ze rozmawialem z przyjacielem okolo 11 wieczorem. Ja wiem, ze moze bylo to troszke pozno, ale on wczesniej nie mogl ze wzgledow organizacyjnych. No i czy to sprawiedliwe od razu na mnie wyskoczyc z morda?… Moja ciotka sledzila mnie na fb i zobaczyla zdjecie…uwaga…mojej stopy. Jej sredniowieczna interpretacja, iz zostane prostytutka i pytania w stylu “czy chcesz pracowac w agencji towarzyskiej?” dobijaly mnie. Malo tego, nie majac sie juz czego przyczepic powiedziala, ze gadam “takie rzeczy” z tym przyjacielem… Jakie? Nic zlego nie powiedzialem, a ona zarzuca mi zboczenie i perwersje. Spytalem Adasia (tego przyjaciela) czy moze przypadkiem palnalem jakas glupote, czy dla zartow, ale nie. Oboje nie wiedzielismy o co jej chodzi. Ach…. uslyszalem wczoraj rzeczy tak zimne, podle i nieludzkie, ze istniec juz nie chce. Naprawde. Moglem podciac zyly, powiesic sie. I nie potrafilem zostawic bliskich… Kurwa, tak bardzo chcialem byc kims, cos zdobyc, po sobie pozostawic, a teraz juz nie. Niczego juz nie chce. Moglbym byc kurwa, wtedy wiedzialbym czym zawinilem. Spalem trzy godziny, wzialem prysznic, ogarnalem sie. I znow placze. Przepraszam Was za slabosc, tak bardzo mi wstyd, ze nie potrafilbym spojrzec w oczy. A spojrzenie, karcace, ktore mi przed chwila rzucila ciotka, przeraza mnie. Czym zawinilem… …help.

May 24, 20120 notes
Sam z myślami..

Siedze przed domem, opalam nozki w krotkich szortach.. Czekam. Mamuska z zebrania niedlugo wroci… Tomcio na gg niedostepny, a w piatek znow sie widzimy… Ojczym sie w ogole nie odzywa, nic. Doslownie. Gdy spytalem czy jest glodny, czy zrobic mu cos do zjedzenia, pokrecil przeczaco glowa. Trudno. Nie bede sie prosil. Boje sie, bo jutro normalnie ide do szkoly, nie tak jak dzis (mielismy swieto szkoly i brak lekcji)… Nienawidze, tak szczerze nienawidze tego miejsca. Przeraza mnie ono, niszczy i boli sam fakt istnienia tego budynku. Kiedys bylem wzorowy. Patrze na regal pelen ksiazek wygranych przeze mnie w konkursach czy innych szkolnych rywalizacjach. Nie wierze otwierajac je i czytajac dedykacje. To naprawde moje, to bylem ja?… Co sie ze mna stalo? Czyzbym slabl?… Chcialbym byc idealnym Krzysiem, i nie wiem jak to zrobic. Nie wiem, bo to takie uwlaczajace, ze ludzie mowiacy kiedys ze stocze sie jak moj prawdziwy ojciec mieli racje.

May 23, 20120 notes
Siła...

Dodaje ten post by pokazac, ze istnieja ludzie ludzcy. To tylko cytat, wiadomosc…od kogos wyjatkowego. Przeczytajcie, bo dzieki takim ludziom mam sile.

“odwiedziłem znów twojego bloga i… może napiszę po kolei wszystko co przychodzi mi na myśl, bo twój ostatni wpis naprawde poruszył coś we mnie (a to rzadko się zdarza). “leciały szmaty, kurwy”- brak mi słów że ktos może tak pomiatać wlasnym dzieckiem, obojętne czy ma jakis powód czy nie ma. Wiem jakie to trudne, sam miałem podobnie, tyle że bez tych wyzwisk. Nie wiem co więcej powiedzieć, relacje w domu są zawsze najbardziej bolesne, jeśli wyglądają w ten sposób… I coś mi się dzieje, że mając 15 (16?) lat musisz przechodzić przez takie piekło… Znam te uczucia na tyle żeby wiedzieć, że to po prostu piekło. A jeszcze bardziej przykre i okropnie smutne jest to, że ich zdanie odbiera ci wiarę w siebie. Naprawdę straszne, że musisz czuć to co teraz czujesz. Nie poddawaj się i nie rezygnuj z marzeń. Proszę. Ja sam bałem się realizować marzenia kiedy była na to pora i teraz to na mnie pokutuje. Muszę mając 18 lat zaczynać wszystko od nowa, ale też nic jeszcze nie jest stracone. Po prostu… nie poddawaj się tak łatwo. To przede wszystkim. Jeśli zrezygnujesz z siebie, to będzie ich zwycięstwo. Bo chyba o to im chodzi- żeby udowodnić, ze mają rację. 2, 3 lata temu chciałem uciekać z tego kraju, uciec z domu, jak najdalej od tego wszystkiego. Dalej zdarza się, ze tak myślę. Ale to nie pomaga, nie można w ten sposób. Trzeba się uspokoić… wycierpieć swoje, a potem będzie lepiej. Zacząłem sobie mówić, że każda taka sytuacja, każde cierpienie, upokorzenie, sprawia że robię się silniejszy, bardziej odporny… i przybliża mnie do celu. Do lepszego życia. Najlepszą karą dla nich będzie to, że kiedyś (może nie za rok czy dwa, ale kiedyś na pewno) będziesz miał wspaniałe życie. Wierzę w to. Mam wielką nadzieje, że spełnisz swoje marzenia, dojdziesz dalej od ludzi, którzy ci to utrudniali… wtedy zrozumieją, jak bardzo się mylili. Tylko trzeba być cierpliwym. Jesteś bardzo młody. Gimnazjum daje w kość. Zmienisz środowisko, będzie inaczej, lepiej. A ty będziesz silniejszy, że poszedłeś o krok dalej. Co do wagarów, teoretycznie nie powinno się na nie chodzić, ale ja potrzebuje czasem dnia odpoczynku, żeby zebrać siły i iść następnego dnia silniejszy. To nie jest wstyd. Może tylko czasem, wstyd ze sie jest bezsilnym. Ale i tak bardziej się wstydzić powinni ci, którzy sprawiają ze nie masz siły wstać. „Sa dni i godziny, kiedy nawet grawitacja nie trzyma mnie przy zyciu tylko poszczegolne osoby”- sam bym tego lepiej nie ujął. To samo, co u mnie… Znajdź jakąs pasję. Coś, co będzie celem, coś dla czego warto żyć. Ja wymyśliłem sobie, że będę pisać. I że nie mogę umrzeć, zanim nie wydam książki. Jestem pewny, że możesz być świetnym projektantem. Dąż do tego. Masz wiele do pokazania, doz robienia. Nic nie jest stracone i żadna sprawa nie jest przegrana dopóki się o nią walczy. „paralizuje mnie fakt, ze to nigdy nie nastapi”- jesteś na tyle silny, by nie rezygnować z siebie, nosić do szkoły makijaż, spotykać się jawnie z chłopakiem - większość moich dorosłych znajomych LGBT tego nie potrafi! Wydaje mi się, że na twoim miejscu też bym tego nie potrafił. A to znaczy, że stać cie na wiele więcej, naprawdę. Jesteś silny, nawet jeżeli tego teraz nie czujesz. Jesteś odważniejszy od wielu ludzi sporo starszych od ciebie, którzy boja się i wstydzą tak bardzo, ze kłamią i ukrywają się pół życia. To że teraz do ciebie piszę z drugiego końca Polski i tylu innych ludzi wie o tobie to też jest twój sukces. Pomyśl o tym. I proszę, proszę- naprawdę proszę- nie trać wiary w samego siebie : )”

Dzieki takiej postawie mam sile. Moj kochany, dziekuje…

May 23, 20121 note
Dom...

Siedze na lozku… Wstalem za wczesnie, pomylily mi sie godziny… Moze to i dobrze, bo mam czas na tego bloga. Wczoraj… ach, nie da sie opisac. Lecialy, szmaty, kurwy… uslyszalem ze nie mam juz ojca. Przepraszam, czy ja go mialem?… Ze ojczym powinien mnie od poczatku katowac., bic, bo wtedy bym zrozumial. Ja nie chce sie nikogo bac, chce zyc w zgodzie..

Wczoraj bylo tak blisko. Myslalem, ze naprawde odejde, ze nie wytrzymam juz dluzej. Tak sie ciesze, ze moge to teraz pisac…tak sie ciesze. Sa dni i godziny, kiedy nawet grawitacja nie trzyma mnie przy zyciu tylko poszczegolne osoby. To frustrujace, bo czuje ze nie jestem normalny. Za slaby na znoszenie zla i nieakceptacji tego swiata. Ach, mialem marzenia, skonczyc szkole jedna, druga, studiowac… Nie mialem sily sie uczyc w TAKIEJ szkole. Tak mi przykro, ze zawiodlem samego siebie, ze placze jak dziecko. Tak mi wstyd, ze ludzie mieli racje nazywajac mnie niczym, a ja nieudolnie probowalem im udowodnic, ze jest inaczej. Kiedys chcialem zeby mamusia byla ze mnie dumna, zeby w wieku 50 lat przyleciala dumna do Mediolanu na pokaz mody wlasnego syna. Dzis wiem, ze nie zastanie mnie nawet na rynku. Tak bardzo mi wstyd, bo uswiadamiam sobie, ze sie staczam, ze stac mnie na wiecej i nie mam na to sily. Wstyd, ze nie mam sily wstac, tylko pojsc na wagary i wypic piwo. Mnie samego to boli, moj brak samokontroli… Chcialbym byc kims, kogo wszyscy podziwiaja, kims waznym, bogatym, slawnym, i dobrym. Nie mam nawet jednej takiej cechy, bo i z dobroci chyba zostalem wyprany… Z niecierpliwoscia czekam na dzien,kiedy wezme sie w garsc i wstane, zawalcze o siebie i…paralizuje mnie fakt, ze to nigdy nie nastapi. Wiem to, choc tak trudno sie do tego przyznac… Nawet nie potrafie spelnic wlasnych marzen. Czyz to nie zalosne?…

Musze juz isc, szkola na mnie czeka…

May 23, 20120 notes
Chłopiec w różowej koszulce...

Dzis, calkiem spontanicznie znalazlem sie w Kolobrzegu zamiast pojsc do szkoly. Ja nie moglem tam isc, mialem dosc. Spotkalem sie po raz kolejny z Tomkiem, chlopcem w rozowej koszulce… bylismy na spacerze. Przy morzu, przez park, az spotkalismy sie z moimi przyjaciolkami i przyjacielem. Bardzo polubili Tomka. Ja, watly chlopiec nioslem na plecach tego wysokiego chlopaka!

Nie zapomne wyrazu jego twarzy, gdy sciagnalem ze swojego palca srebrna obraczke i zalozylem mu na palec. “Jak słodko…” powiedzial wtedy cicho i pocalowal, w policzek, w usta. Tak uroczo wpatrywal sie we mnie, gdy spytalem czy juz jest moim chlopcem. Ach… Czyzbym byl szczesliwy?… Oj bardzo, tak jak jeszcze nigdy. Bo on mnie akceptuje, nie chce zmieniac. I sam jest dla mnie idealem.

W domu dostalem szmatami, kurwami…za to ze ucieklem ze szkoly. Wiem, zawinilem, powinienem isc. Najprawdopodobniej nie jade do Warszawy, o wakacjach w Dzwirzynie moge zapomniec. Super, prawda? Mimo wszystko, pomimo tego ze kazdy z naszej kilkuosobowej paczki mial dzis za ucieczke problemy, nie zaluje. Naprawde. Zwariuje, zbyt czesto tam przebywajac. Nie moge… No i slodki, subtelny zapach perfum Tomka na moim ramieniu, ktory wciaz wdycham, upewnia mnie ze to wydarzylo sie naprawde. I nie jestem sam. “Jak słodko…” nieprawdaz?

Jutro zebranie rodzicow. Za kilkanascie minut ojczym wroci z pracy. Boje sie… niestety, ale naprawde sie boje. Jasne, mam ochote uciec z domu, mialbym u kogo sie zatrzymac. Jasne, mam ochote skoczyc z mostu, ale czy to nie byloby egoistyczne? Juz jestem egoista, raniac mame ucieczkami. A kiedys bylem wzorowym uczniem. Tam, kiedys przed coming outem… Ach, przepraszam. Za moja nieludzkosc…

May 22, 20120 notes
Cieplo, cieplej...

Tak, to byl dobry dzien, niewatpliwie. Jeden z takich, ktory pamieta sie latami, ktory wspominamy z usmiechem. Taki… …cieply. Czulem sie taki…czyjs. Nie porzucony na pastwe losu. Tomeczku, tak Ci dziekuje!…

Ten chlopak bal sie, ze mi sie nie spodoba, ze go nie polubie. Czy naprawde moglbym nie polubic chlopca, ktory jest dla mnie jak… …ach, nie mam slow. Kolejne “bez Ciebie nie dalbym rady” nie ma sensu. Przeciez to logiczne, sens tych slow sam przychodzi na mysl.

Ach, no i Twoja rozowa koszulka z dekoltem w serek byla urocza…

Mam gdzies to, ze jutro w szkole nie bede mial zycia, bo widzieli mnie. Mam gdzies te nieudolnie kryte szepty, homofobiczne konspiracje… W koncu niecodziennyn widokiem jest obraz dwoch chlopakow zegnajacych sie przytuleniem i cmoknieciem w usta. Z czego jeden mial rozowa koszulke, a drugi blekitne rurki i torbe z misiem, podklad na twarzy… Czy to normatywne? Wypaczamy obraz stereotypowego obrazu mezczyzny. Tak, ale szczerze? Jebie mnie to. Czy to ludzkie? To queer, biczowskie, kurewskie, dziwkarskie, wymieniac dalej? W koncu niehetero. “Prawdziwy” facet jest hetero? Tak wiec nie chce byc facetem.

Weil ich queer Hure bin…

W szkole…cisza, ktora mnie przeraza. Ale jestem szczesliwy.

Denn selbst weisst du, love is love..

May 21, 20120 notes
Brak slow

“A idz! Wkurwiasz mnie juz dzieciaku! Ciagle jakies widzimisie! Szkoda mi tylko czasu, ktory zmarnowalem. To od poczatku bylo bez sensu.”

Czy musze cos wiecej pisac? To chyba swiadczy o nim… Jak widac kochanego mialem chlopaka.

May 20, 20120 notes
Decyzje

Witajcie… Wczoraj odnowilem kontakt z pewnym chlopakiem, ktory jest teraz w Niemczech… on tak bardzo mnie polubil, ze nie zwazajac na koszty polaczenia rozmawialismy kilka godzin, grubo po polnocy skonczylismy… nawet sie razem rozplakalismy. Jak to jest, ze obcy chlopiec tak dobrze mnie rozumie, rozgryzl mnie, a wlasny chlopak nie napisal nawet “dobranoc” i chce mnie zmieniac, bo przeszkadzaja mu moje kolczyki?… Adas (ten chlopiec) pokazal mi, jaki naprawde jest moj ukochany. Zreszta sam dobrze o tym wiedzialem, ale wciaz brakuje mi odwagi, by mu to powiedziec. Boje sie… czego? Ze skrzywdze czlowieka…

Jutro zabieram na kilkugodzinny spacer Tomka Szweda. Jestem mu to winny za to wszystko co dla mnie zrobil, za wsparcie, dobre slowo, za ludzka obecnosc. Nie wiem, jak znioslbym to wszystko sam ze soba. Tak, w zwiazku z samotnoscia…

Leze na trawce, slonce rozlewa sie po mnie leniwie, a ja zastanawiam sie, co ja powinienem zrobic… Mam okazje zlozyc skarge, zawiadomienie, nie wiem co, do ministra ds. rownego traktowania, cos takiego, nie pamietam dokladnie. Boje sie. Ale skoro zrobilem co zrobilem, musze isc dalej, chce, chociaz strach i obawy mnie paralizuja. Czy dobrze robie? … Dobrze dla kogo? Ach, czuje sie taki zagubiony. Widze to zainteresowanie osob postronnych, dostalem motywujace podziekowania, slowa uznania. Wiec chyba nie robie zle…

Ciesze sie, ze zalozylem ten blog. Moze nie jest piekny, moze nie slodki i idealny, ale o mnie, taki… “moj wlasny”. Ciesze sie z kazdej osoby ktora mnie wspiera. A nawet z tych ktorzy szykanuja i dyskryminuja, bo to znaczy ze mnie widza. Ze nie jestem obojetny. Jestem silniejszy… Dziekuje. I przepraszam za wszelka krzywde.

May 20, 20120 notes
...

na youtube dostalem jush dwie prywatne wiadomosc w ktorej w jednej kazano mi cos ci przekazac ”Proszę, Michale, przekaż mu moje wyrazy podziwu dla odwagi bycia sobą, i że ma tak oddanych przyjaciół!” Michale bo na youtube nazywam sie michał hoff

w tej wiadomosci bylo wiecej napisane ale to mialem ci przekazac :) a to druga wiadomosc ktora zacytuje w calosci bo jest krotsza ”Walczcie z tymi wieśniakami i bydłem które śmie nazywać się pedagogiem. Jak można tak upodlić człowieka żeby nie chodził do szkoły i płakał na lekcji? Gratulacje za odwagę by o tym opowiedzieć. Macie moje poparcie, pozdrawiam!”

To napisal mi Tomcio. Nie mam slow. Dziekuje za ludzkosc…

May 19, 20121 note
Weekendowe refleksje

Mam wolna chwile, dodam post… Pewnie dzis bede padniety, bo jade na zakupy, wiec nie wiem czy bede mial sile cos napisac. A mam zasade by przynajmniej raz dziennie wpisac….cos. :D Wow, usmiecham sie… w koncu. Chociaz z mama nie potrafie dojsc do porozumienia…ale w pewnym sensie sie rozumiemy. Coz, tylko dla niej godze sie jeszcze na pewne kompromisy. Ale wakacje beda moje! Niezaprzeczalnie… Moj chlopak wcale mnie nie wspiera. Moze to kiedys przeczyta, moze niedlugo. Nie obchodzi mnie to, bo strasznie mnie rani. Jest taki stereotypowy, probuje mnie zmienic, podwazac moje wartosci i przekonania. Czy ten zwiazek faktycznie ma jeszcze sens?… Tylko wroce z Wawy. Ach, bede emo, scene, wszystko po kolei… Tak tesknie za wolnoscia. Bardzo. Pomimo, ze jest zle, ze jest ciezko, ze zyje w wiezieniu, wiem ze nadejda lepsze dni, mam za soba tylu ludzi… Ponad dwa tysiace wejsc na You Tube, pewnie niemalo na Facebooku… Dziekuje. Dziekuje… :*

May 19, 20122 notes
Inna sprawa...

Dzis bylem soba. Ani dyrektor, ani pedagog nic nie powiedzial… Tomcio uwaza, ze powinienem napisac o czyms jeszcze. Mowi, ze to bardzo wazne. Chodzi o mojego ojczyma… Jego homofobiczne nastawienie do niehetero. Ostatnio powiedzial, ze geje to subkultura, sekta, a ja wygladam jak “spedalona kukła”, i ze sie upadlam. Robie z siebie pajaca.. coz, ma prawo. Ale nie ma prawa mnie wiezic. Kiedys powiedzial, ze na dyskoteke moge wygladac jak chce. Gdy wrocilem w czarnych oczach, powiedzial, ze moge zapomniec o imprezach. Bo krzywdze rodzine, robie posmiewisko… Teraz zawsze wynajduje tysiac powodow, przez ktore nie moge wyjsc z domu, spotkac sie z przyjaciolmi. Kiedys tak nie bylo. To chyba o czyms swiadczy prawda?… Ja rozumiem, ze nie jestem swiety, tez czasami za duzo wypilem. Mam wrazenie, ze zabolalo go to, ze widzieli mnie jego znajomi, sasiedzi jak chodze z chlopcem za reke, czy daje mu buziaka… Ze sie nie wstydze. Bo “mozesz byc gejem, ale nikomu o tym nie mow”. Przepraszam, dlaczego hetero jest obojetne a homo nie? Czy jest niewidzialne? Ach… “normalne”. To nie fair, chce sie spotykac z przyjaciolmi i nie moge…

A wracajac do poprzedniej sprawy, w szkole cisza. Czyzby sie bali?…

http://www.youtube.com/watch?v=bmj2_vim_rk TOMCIO, DZIEKUJE!!! :*

May 18, 20120 notes
"Kompromis". Dziękuję...

Musze sie zmienic. Musze by jechac do Wawy.. Sciagnac kilka bransoletek, ograniczyc makijaz… Nie mam slow. Nie wiem, czym zawinilem. Robie to dla mamy, bo inaczej pieniadze przepadna.. Dyrektor powiedzial, ze boi sie medii, bo na niego pojdzie wina, ze chce zmienic mnie a nie homofobow. Przepraszam, czy to byloby w jakims sensie niesprawiedliwe?… Dziekuje wszystkim ktorzy wierza we mnie. Mam wrazenie ze ten czysto refleksyjny blog staje sie dziennikiem z wojny…o nas, queer. Dziekuje adminom stronki “Homofobów powinno się wysłać do psychiatry, nie homoseksualistów”… jestescie dla.mnie jak rodzenstwo… Przepraszam Was i pozostale trzy tysiace osob za nieobecnosc. Przez ojczyma nie mam nawet kasy zeby odnowic transfer i byc tam z Wami…ale jestem. Mysle o Was, i zobaczcie, walcze dla nas, nie poddam sie… Tomek! Tak, Ty queerowa biczo, thank you za wsparcie… Przeciez ja bez naszych rozmow…nie wiem. Chyba znow siegnalbym po “ostre przyjaciolki”… dziekuje. Dziekuje…moim przyjaciolkom. Za wsparcie, slowa, za to ze przytula gdy wyjde ze lzami w oczach z gabinetu dyrektora, i odprowadzaja wzrokiem z nadzieja, gdy znow tam ide. Dziekuje za to, ze mnie sluchacie, mnie, tego marnego, watlego, slabego, niewiele znaczacego chlopca z zadupia. Agatko H., Edytko, Mileno, Malwino, Justynko… Asiu, Agatko W., Paulinko… dziekuje.. Czy o kims zapomnialem? Przepraszam, jestem zszokowany i wzruszony, ze tyle osob stoi za mna murem… Dziekuje! Za wiare, slowo, spojrzenie, uscisk i jestestwo…

“Miejcie nadzieję, nie tę lichą, marną…” Czesław Miłosz

“Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy” Józef Piłsudzki

May 17, 20120 notes
Nadzieja

Pamietacie, gdy opowiadalem o tym chlopcu, ktorego niedawno poznalem? Tym malujacym sie, mieszkajacym w poblizu, podobnym do mnie?… Po przeczytaniu mojego poprzedniego postu nagral film na,yt http://www.youtube.com/watch?v=bmj2_vim_rk&feature=youtu.be Malo tego, jego kolezanka ktorej nawet nie znam zrobila to samo. Jak widac niektorzy chca walczyc z homofobia… Kochani, dziekuje…. Tak bardzo Wam dziekuje, nie jestem wszystkim obojetny.. to tak wiele dla mnie znaczy! Moj chlopak na cala sytuacje zareagowal…bardzo bolesnie dla mnie… ze moze powinienem sie zmienic, bo powinien byc porzadek i wszyscy powinni byc tacy sami… Co z tego ze przeprosil. Juz nie pierwszy raz tak powiedzial… mama i ojczym chca dla mnie dobrze, wiem, ale niektorych rzeczy nigdy nie zaakceptuja. Musze ich zrozumiec. To ze wygladam jak pedałowa kukła i naleze do gej sekty… Ach zabolalo mnie to… Mimo wszystko jest cien nadziei. Choc tak blady, ze niknie w ciemnosci… Przepraszam za to, ze nie jestem idealny. Przepraszam…

May 16, 20120 notes
Szkoła..

Siedze na strychu. Pale ostatniego papierosa… Ktos by pomyslal wszystko okej, zbuntowany nastolatek zostal sam w domu. Wrocilem z wiezienia, szkoly, na jedno wychodzi… Zostalem wyproszony z lekcji przez wychowawczynie, ktora jest pedagogiem….do dyrektora. Wszystko sie posypalo. Uslyszalem, ze jesli nie zmienie swojego wygladu, nie jade na wycieczke do Warszawy. Bo dyrektor musi dbac o bezpieczenstwo uczniow, nauczycieli. Bo jestem mniejszoscia i musze sie dostosowac.. Kiedy probowalem wyjasnic, ze ja taki jestem, ze nie moge sie zmienic, uslyszalem “nie dyskutuj’. “Nie pozwala mi pani nic powiedziec, bo chce pani zebym byl slepo posluszny” odparlem. Dyrektor podniosl glos… Bo powiedzialem prawde a to przeciez boli. Bo uwazaja ze ja chce zwrocic na siebie uwage, szokowac. Nie sluchali moich tlunaczen… Na jutro wezwali moja mame. Ja nie chce sie wyrozniac ale tak jest! Taki jestem… W waskich rurkach, wysokich trampkach, przylegajacej bluzce, arafatce i lancuchach na rekach…mialem podklad na twarzy i wymodelowane policzki. Czy zabolalo ich to ze mialem odwage sie postawic? Nie bede milczal, bede mowil o dyskryminacji… Przeciez jestem gejem a to zle. Nauczycielka wypomniala mi przeklenstwo w stosunku do Zuzki ktora obrazala mnie na lekcji. Nie wypomina im agresji, bo oni sa “normalni”. Czyz to nie stronnicze?… probuja na wszelka cene znalezc wine we mnie, widzac ze nie ulegam presji otoczenia i ich decyzjom. Na przerwie nie wytrzymalem, rozplakalem sie w kacie. Dyrektor widzial moje lzy, oburzenie przyjaciolek. Przeszedl obojetnie, pelen swoich racji. Bo on jest “tolerancyjny, ale sa normy”. To prymitywne. Te normy sa krzywdzace dla wielu, i ja bede pierwszym ktory powie STOP. Nie! Bede soba, bede walczyl, o siebie o nas, geji, lesbijki, bi, trans, queer. My tez jestesmy ludzmi… Nie zaluje wycieczki. Moze tylko faktu, ze nie spotkam sie z ukochanym przyjacielem. Jest mi przykro, ze jestem tak traktowany, dyskryminowany, tlamszony. Probuja podwazyc moje idee, wymusic potulnosc, slepe zapatrzenie w normy. Przepraszam, kto ustalil te normy? To takie nie fair, ze mocno wymalowanej dziewczynie w miniowie nikt nie zwroci uwagi, a mi z zakrywajacym wypryski make upem i rurkach owszem. Czy to sprawiedliwe? Nie dam sie, nie poddam. Moga mnie zniszczyc, ale nie pokonac, nie zatrace swojego “ja”. Kazdy ma prawo do wolnosci. Ja nikomu nie mowie jak zyc. Nauczycielka, PEDAGOG, uwaza, ze ludzie maja prawo mnie potepiac, ponizac, bo nie zyje wedlug norm. Czyich norm? Czy to pedagogiczne? “Uniwersalny system wartosci? Raczej mglisty kolaz uprzedzen” jak to powiedziala znana lesbijka, nauczycielka z Łódzkiego gimnazjum, Marta Konarzewska. Prawa stereotypow i sily, przemocy… Powtorze, to takie prymitywne. Nie pozwole zniszczyc siebie… Nie wiem jak to wytrzymam. Do napisania, do piekla…

May 16, 20127 notes
Tchorzostwo..

Nie dalem rady…ach uleglem. Nie poszedlem do szkoly. Po czesci namowily mnie przyjaciolki, a po czesci… Nie mialem odwagi stawic czola homofobii… Tak mi wstyd, ukrywam to w sobie. Chowam sie za maska. Tak mi wstyd mojej slabosci… Udaje silnego, a jestem kruchy. Do cholery, jakze latwo mnie zlamac. Czy to nie zalosne?… Rozmawialem z najlepsza przyjaciolka… niewazne ze po pijaku. Ale nigdy sie przed nikim tak bardzo nie otworzylem… Opowiedzialem jej o M., placzac. Opowiedzialem o prawdziwym tacie. Opowiedzialem o tym, jak zabil czlowieka, wbijajac w niego noz… Zastanawialem sie, czy tata o mnie pamieta. Czy chcialby mnie poznac, czy bylby zadowolony z syna geja… Coz, on tez kochal tatuaze. Ale nie… on wie gdzie teraz jestem. Moglby mnie odnalezc… Podobno powiedzial mamie zeby mi nie mowila kto jest moim ojcem, bo chcial zebym mial lepszego ojca. Nie pomyslal ze chcialbym miec ojca w ogole. Ta przyjaciolka miala ojca. Bardzo niedawno go stracila… zostawil jej rysunki tatuazy, ktore chcial sobie zrobic. Teraz ona chce zrobic je sobie, ku jego pamieci… Ja dodaje ten post, i dedykuje go temu ojcu. Za to ze byl ojcem, za to ze ona miala tatusia… Dziekuje Ci. To takie irytujace. Widze malych chlopcow wtulonych w ojca, i zazdroszcze im Bo tez tak bym chcial. Przyjaciel chyba sie mna…znudzil… Nie odpisal mi chociaz byl online, od wczoraj…nic… Wole myslec, ze nie mial czasu. Ale to pierwszy raz odkad znam go… Jutro pojde do szkoly, odwaze sie… Poznalem uroczego chlopca o imieniu Tomek (tak samo jak moj ukochany), ktory jest praktycznie.identyczny jak ja, stosuje makijaz, jest szczery… i bardzo blisko mieszka!…

Jesli czytasz tego bloga i nie brzydzisz sie mnie, niezaprzeczalnie jestes czlowiekiem…

May 15, 20123 notes
...

Wiem, ze chcialbym cos w zyciu robic, cos zdzialac, cos zdobyc. Gdy pytaja kim chce byc, zwieszam glowe… chcialem byc projektantem mody, makijazysta… a moze pisarzem? Pisalem wiersze, napisalem powiesc na chyba 143 strony jesli dobrze pamietam i pisze kolejna… Nie wiem, kim chce byc, kims dobrym niewatpliwie. A jestem zly… nie potrafilem Go powstrzymac. Czy to znaczy, ze jestem morderca?… Chcialbym umrzec, naprawde, nienawidze tego co w zyciu zrobilem. Tak trudno mi to pisac, bo to szczere. Bo to o mnie, bo to o geju… Geje? Gdzies tam sa, ale u nas w Polsce? My jestesmy hetero…. Ach, wstydze sie tego, ze jestem Polakiem. Naprawde. Wyjade do Niemiec, Holandii.. Znam niemiecki. Uciekne stad… Boli mnie heteronormatywa tego kraju, te stereotypy. Krzywdzaca norma. Czy naprawde krzywdze kogos moimi waskimi spodniami czy podkladem lub wymodelowanymi policzkami…? Czy naprawde mam przeprasza za to, ze istnieje? Przepraszam, ze nie jestem idealny, ze nie jestem taki jak byscie chcieli. Dlaczego nie probujecie mnie zrozumiec, nie chcecie zaakceptowac, tylko niszczycie mnie, ponizacie. Dlaczego za bycie gejem dostalem w twarz, zostalem nazwany… “kurwa” dawno, przez wlasna matke?… Prosze…blagam, nie krzywdzcie mnie, nie bijcie, nie odtracajcie. Ja Was szanuje, wyslucham nawet jesli wczesniej mnie obrzuciles blotem. Prosze, badz czlowiekiem. Dlaczego mowisz ze jestem nienormalny, nie znajac mnie? A moze ja Cie lubie? Kurwa, poplakalem sie, a mialem byc silny. Przepraszam… nie daje rady, chcialbym zyc normalnie, bez pietna zboczenca, pedala. Przeciez nikt mnie nie spytal, czy ja chce byc gejem. Dlaczego wychowawczyni wymusza na mnie zmiany w wygladzie, bo “takie sa zasady”? A gdzie zasada ludzkiej postawy?… Nienawidze swojej slabosci, swoich lez. Kiedys karalem sie za lzy zyletkami. Budzilem sie wycienczony pod zlewem, posrod zakrwawionych scian. Nie chce odchodzic, nie! Chce zyc, byc szczesliwy, cieszyc sie z ludzmi. Ale nie umiem, nie pozwalacie mi. Prosze, jestem tylko czlowiekiem. Czym zawinilem, istnieniem?.. Przepraszam, nie chcialem, naprawde nie chcialem taki byc…

May 14, 20120 notes
Next page →
2012
  • January
  • February
  • March
  • April
  • May 24
  • June
  • July
  • August
  • September
  • October
  • November
  • December